3.Ateneum

Janusza Warmińskiego

Jeśli o przedwojennym Ateneum mówi się, że był to teatr Jaracza, to powojenne półwiecze należy do dyrektora Warmińskiego, który – prowadząc ten teatr przez ponad czterdzieści lat – sprawił, że niewielka scena na Powiślu odnosiła sukcesy artystyczne na europejskim poziomie.

Były dwie (podobnie jak w przypadku Jaracza) dyrekcje Janusza Warmińskiego w Ateneum: 1952-1958 i 1960-1996. Do historii przeszła druga.
Janusz Warmiński (prawdziwe nazwisko Lewandowski) miał siedemnaście lat, gdy we wrześniu 1939 rozpoczęła się II wojna światowa. „W pierwszych latach okupacji straciłem – wszyscy rozstrzelani – rodziców, dwóch braci, słowem całą najbliższą rodzinę. Zostałem pozbawiony normalnego domu. Nie zdążyłem nawet dojrzeć uczuciowo jako syn, brat” – wspominał po latach. „Zasadzki, gestapo, ruch oporu (AK), studia prawnicze na tajnym Uniwersytecie Warszawskim i teatralne na kompletach – to była moja rzeczywistość”. Po aresztowaniu rodziców i braci schronienie znalazł w Dąbrowie Leśnej (dziś gmina Łomianki). Tam rozpoczął działalność konspiracyjną. Ukończy podchorążówkę i pod pseudonimem „Murzyn” zorganizuje dwa plutony AK, które w 1944 weszły w skład Kompanii Młodzieżowej „Grupy Kampinos”. Zaraz po wojnie, kiedy konspiracyjny rodowód stał się obciążeniem, zaczął używać nazwiska Warmiński. Zdał egzamin aktorski przed komisją Związku Zawodowego Artystów Scen Polskich i rozpoczął swój teatralny żywot.
Zanim związał się z Ateneum, pierwsze artystyczne sezony spędził w zespole Teatru Polskiego w Poznaniu, łódzkim Teatrze Wojska Polskiego i jego filii – Teatrze Powszechnym TUR (Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego). W latach 1949-1952 m. in. razem z Kazimierzem Dejmkiem zakładał i prowadził Teatr Nowy w Łodzi. Wszedł w skład kolegium kierowniczego tej sceny i reżyserował. Teatr, zgodnie z ideą socrealizmu, grał głównie dla widowni robotniczej.

Z początkiem 1952 roku powrócił do Warszawy i, mając niespełna trzydzieści lat, objął stanowisko kierownika artystycznego Ateneum. Pierwsze sezony naznaczone były przede wszystkim socrealizmem i wyraźną próbą przyciągnięcia do teatru publiczności, ale też zaspokojenia ambicji młodego zespołu na sukces.

Dopiero, jak pisał Edward Krasiński: „Schyłek epoki stalinowskiej, odwilż polityczna, powiewy zza żelaznej kurtyny pozwoliły Warmińskiemu przemodelować profil oficjalny teatru, przyśpieszyć własną edukację i zburzyć cały dotychczasowy system pojęć wartości i estetyki”. Na afisz Ateneum trafiają też sztuki zachodnie: klasyków i autorów współczesnych, m. in. Molier, Federico Garcia Lorca, John Osborne, Tennessee Williams.
Jarosław Komorowski podczas sympozjum naukowego z okazji 85-lecia Teatru Ateneum stwierdził, że „nic z tego, co zrobiono w Ateneum w latach 1952-1958, czyli podczas pierwszej dyrekcji Warmińskiego, nie zapisało się trwale w historii. Czasy historyczne miały dopiero nadejść”.

Wiosną 1958 roku Warmiński złożył rezygnację, a jego miejsce zajął Aleksander Bardini. Drugą dyrekcję rozpoczął Warmiński 1 czerwca 1960. Spędził w Ateneum całe późniejsze życie, aż do śmierci 2 listopada 1996.

Wówczas niemal w okamgnieniu, bo w ciągu czterech miesięcy, od września do grudnia, rodzi się to, co postrzegamy jako fenomen teatru Warmińskiego. Teatru nie budowanego w oparciu o prywatne ambicje, lecz współtworzonego przez wybitnych twórców wszystkich pokoleń, zapraszanych do współpracy, obdarzanych zaufaniem i środkami, otaczanych opieką, ale i sprawiedliwie rozliczanych z popełnionych błędów. Oczywiście z dbałością o to, by własne spektakle zajmowały znaczące miejsce – ale dzięki ich artystycznej wartości, a nie pozycji dyrektora. Była to nieustanna, skupiona gra z zespołem, ze współpracownikami, z widownią wreszcie, kolejne partie teatralnego pokera. W miesiącach otwierających sezon 1960/1961 do stołu zasiadło czterech graczy. 14 września – pierwsza premiera nowej dyrekcji, „Testament psa” A. Suassuny, reżyseria Konrad Swinarski, lat 31;

17 października – „Ryszard III” Szekspira, reżyseria i rola tytułowa Jacek Woszczerowicz, lat 56;
26 listopada – „Śmierć komiwojażera” A. Millera, reżyseria Janusz Warmiński, lat 38;
23 grudnia – „Dwoje na huśtawce” Gibsona z Elżbietą Kępińską i Zbigniewem Cybulskim, reżyseria Andrzej Wajda, lat 34.

Kto wygrał tę rozgrywkę? Publiczność – i będzie tak wygrywała przez wiele kolejnych sezonów. W następnym, 1961/1962, najpierw będą „Więźniowie z Altony” J. P. Sartre’a w reżyserii Warmińskiego, zaraz potem „Murzyni” J. Geneta w reżyserii Zygmunta Hübnera. Oczywiście, codzienność teatru to były również premiery mniej ważne, a nawet zupełnie nieznaczące, ale nie one decydowały o jego obliczu.
– mówił Komorowski.

„Powiśle przybliżyło się do Śródmieścia i teatr nie musiał chorować na kompleks peryferyjności. Ale był to dalej mały teatr, niezbyt wygodny, z niewielką widownią i sceną, z ciasnym zapleczem garderób, pracowni i magazynów. Jedyną atrakcją stał się własny parking samochodowy” – zauważa Edward Krasiński.
Warmiński już u początków drugiej dyrekcji zaproponował kilka ważnych inicjatyw, które miały wspomagać ambicje repertuarowe jego teatru. Dzień przed wigilią 1960, wspomnianą już premierą „Dwoje na huśtawce” inauguruje działalność kameralnej Sceny 61. W 1961 startuje Konkurs Debiutu Dramaturgicznego. Do listy tych inicjatyw dopisać należy późniejsze: premierą sztuki „Wnyki” (1970) Feliksa Falka rozpoczęła działalność scena „Studio” (Studio Dramaturgiczne dla młodych dramatopisarzy), a 27 marca 1974 odbyła się premiera widowiska „Bloomusalem”, przygotowana przez Jerzego Grzegorzewskiego na inaugurację sceny nocnej „Atelier”. 24 października 1986 „Wieczorem lirycznym” Wojciecha Młynarskiego Ateneum otworzy trzecią scenę „Scenę Na Dole”.
W programie do przedstawienia „Duże jasne” (1962) Warmiński napisze: „Sąd współczesnych jest dla teatru sądem nieodwołalnym. Nie można dokonać po latach jego rewizji. Podlega jej każda inna sztuka – literatura, muzyka, plastyka, film, nawet telewizja – tylko nie teatr. Sztuka teatru – przedstawienie – musi działać natychmiast. Widz bywa zwykle tylko raz na przedstawieniu. Przedstawienie jest jedyną szansą teatru. Teatr musi więc być świadomy swoich celów i środków, by stać się potrzebnym. Musi być «żywy, aktualny i użyteczny»”, nawiązując do przedwojennych tradycji w Ateneum.

O artystycznym sukcesie Ateneum Warmińskiego przesądziła umiejętność dyrektora w komponowaniu w równym stopniu repertuaru, co zespołu.

Tylko w czasie drugiej dyrekcji, czyli w ciągu 36 lat teatr dał 211 premier. Mówi się, że Ateneum Warmińskiego było teatrem gwiazd. Zgoda, ale dziś trzeba doprecyzować, że mowa o indywidualnościach i talentach aktorskich, nie gwiazdorach czy celebrytach o sezonowej popularności w dzisiejszym znaczeniu tych pojęć. W 1968 na łamach „Dialogu” Jan Kłossowicz pisał, że cały zespół w Ateneum Warmińskiego należy do „najlepiej i najracjonalniej wykorzystywanych w Warszawie. Mniej tam chyba niż gdzie indziej przestojów, mniej konieczności grania ogonów. Warmiński nie należy do kierowników artystycznych, którzy dążą do eksponowania siebie, do budowania własnego mitu”.

W drodze do Florencji. Od prawej: Henryk Łapiński, Janusz Warmiński, Marian Rułka
Już w latach 60. udało się Warmińskiemu pozyskać dla swojej sceny wspaniałe aktorskie talenty. Pierwszy sezon drugiej dyrekcji teatr rozpoczął w ponad trzydziestoosobowym składzie aktorskim. Wśród nich m.in. zaangażowani jeszcze przez Bardiniego: Krystyna Bryl, Wanda Koczeska, Ewa Radzikowska, Izabela Wilczyńska, Henryk Boukołowski, Andrzej Gawroński, Marian Kociniak, Hugo Krzyski, Jan Matyjaszkiewicz, Roman Wilhelmi, Jacek Woszczerowicz; dawna aktorska ekipa Warmińskiego, która teraz powróciła do teatru: Aleksandra Śląska, Mirosława Dubrawska, Jadwiga Jaraczowa, Anna Jaraczówna, Bohdan Ejmont, Józef Kostecki, Henryk Łapiński, Marian Rułka, Stefan Śródka – i ci, których dyrektor pozyskał dla Ateneum: z Teatru Polskiego Krystyna Borowicz i Hanna Skarżanka, z Teatru Domu Wojska Polskiego Bronisław Dardziński, z Syreny – Jerzy Duszyński, z Narodowego – Stanisław Libner, z Dramatycznego – Józef Para. Dołączyli również aktorzy z Teatru Wybrzeże w Gdańsku (po odejściu stamtąd Zygmunta Hübnera): Elżbieta Kępińska, Zbigniew Cybulski, Bogumił Kobiela i Władysław Kowalski.
Sukcesów w tym czasie teatr miał wiele, by dla przykładu podać tylko „Ryszarda III” z Woszczerowiczem i niespotykany dotąd sukces frekwencyjny Ateneum, czyli „Niech no tylko zakwitną jabłonie” Agnieszki Osieckiej (1964) w reż. Jana Biczyckiego z rozśpiewanym i roztańczonym całym zespołem teatru. Głośno było o „Zmierzchu” Babla (1967) w reż. Bohdana Korzeniewskiego, gdzie rolą Mendla Krzyka do zespołu Ateneum wchodził Jan Świderski. Warto wspomnieć o przedstawieniu Konrada Swinarskiego „Męczeństwo i śmierć J. P. Marata” Weissa (1967). Spektakl zapisał się w historii polskiego teatru ze względów na wysoką wartość artystyczną, ale również za sprawą sensacyjnych okoliczności. To wtedy reżyser opublikował w „Dialogu” list oskarżający aktorów warszawskich o gwiazdorstwo.

W czasie dyrekcji Warmińskiego zespół aktorski nieustannie ulegał mniejszym lub też poważniejszym zmianom personalnym. W 1968 Warmiński przyjął do Ateneum Kazimierza Dejmka (na stanowisko reżysera) i grupę jego aktorów, którzy znaleźli się w politycznej niełasce po zdjęciu „Dziadów” w Teatrze Narodowym.

W ministerstwie udaje mu się wywalczyć dodatkową subwencję na premierę „Wujaszka Wani” (1968) Czechowa w reżyserii Dejmka, jako... „manifest polityczno-artystyczny” zespołu Ateneum z okazji V Zjazdu PZPR. Obsadę spektakl miał pierwszorzędną. Wojnickiego, póki co gościnnie, zagrał Gustaw Holoubek, Helenę – Śląska, Sieriebriakowa – Świderski, Sonię – Kępińska. „Rola w rolę – wielki koncert wybitnych aktorów. Nieczęsto ogląda się nawet w Warszawie takie przedstawienie, w którym nie ma jednej pustej roli. Ze szczerą satysfakcją polecam to przedstawienie do obejrzenia” – recenzował Jerzy Koenig.

Janusz Warmiński na próbie przedstawienia
Lata 70. to zdaniem Barbary Osterloff najlepsza dekada Teatru Warmińskiego. Ateneum kontynuowało linię repertuarową, której główną osią była dramaturgia zachodnia (głównie angielska i amerykańska), ale też współczesne sztuki polskie oraz dramaturgia dwudziestolecia międzywojennego.

Warmiński wyreżyserował w tej dekadzie siedem przedstawień. Przywołać trzeba na pewno: „Biesy” (1971) Dostojewskiego, „Kuchnię” (1972) Weskera, „Bal manekinów” (1974) Jasieńskiego. Pierwszy Maria Czanerle określiła mianem najlepszego spektaklu z dotychczasowych reżyserowanych przez Warmińskiego w Ateneum. Drugi Barbara Osterloff wytypuje jako najlepszą premierę całej dekady. Trzecia zostanie przygotowana również w wersji telewizyjnej, a w 2016 roku wydana na płycie DVD w serii Złota Setka Teatru TV.
W latach 70. sześć przedstawień wyreżyserował Maciej Prus. Był wśród nich oryginalny i po raz pierwszy pokazany w Warszawie „Peer Gynt” (1970) Ibsena z Romanem Wilhelmim w głównej roli, Anną Seniuk (Solwejga) i Barbarą Rachwalską (Matka) oraz sztuki Witkacego: „Szewcy” (1971), „Gyubal Wahazar…” (1973). Reżyserowali też aktorzy Ateneum: Jan Świderski, Jerzy Kaliszewski, Zdzisław Tobiasz oraz m. in.: Maciej Domański, Agnieszka Holland, Andrzej Rozhin. Dwa nowatorskie przedstawienia Warmiński powierzył młodemu Jerzemu Grzegorzewskiemu: „Ameryka” Kafki (1973) i „Blomoosalem” Joyce’a (1974).
Gdy w 1978, dzień przed wigilią premierą „Tryptyku listopadowego” Ateneum świętowało jubileusz pięćdziesięciolecia, w programie zamieszczono galerię zespołu aktorskiego: Grażyna Barszczewska, Krystyna Borowicz, Barbara Bursztynowicz, Iga Cembrzyńska, Hanna Giza, Krystyna Janda, Anna Jaraczówna, Joanna Jędryka, Irena Kownas, Katarzyna Łaniewska, Hanna Mikuć, Ewa Milde, Barbara Rachwalska, Aleksandra Śląska, Ludmiła Terlecka, Barbara Wrzesińska, Andrzej Baranowski, Krzysztof Bauman, Tadeusz Borowski, Bohdan Ejmont, Jerzy Kaliszewski, Jerzy Kamas, Jan Kociniak, Marian Kociniak, Michał Kret, Henryk Łapiński, Ignacy Machowski, Stanisław Malec, Lech Ordon, Józef Para, Piotr Pawłowski, Jan Piechociński, Leonard Pietraszak, Jan Prochyra, Andrzej Seweryn, Stanisław Sparażyński, Jan Świderski, Henryk Talar, Zdzisław Tobiasz, Roman Wilhelmi, Czesław Wołłejko, Jan Żardecki.

Jednak dyrektor Warmiński nie tylko pozyskiwał dla Ateneum siły aktorskie, ale również je tracił. Aktorzy odchodzili – pod wpływem emocji, urażonych ambicji, ale też z potrzeby zmiany. Często wabieni byli obietnicą ról na innych scenach, w filmie czy telewizji. Lata 80. przyniosły bodaj najwięcej takich roszad.

W 1980 z rekomendacją Warmińskiego wyjedzie za granicę Andrzej Seweryn. Roman Wilhelmi będzie w Ateneum do 1986. Krystyna Janda w 1987 zostanie aktorką Teatru Powszechnego Zygmunta Hübnera. Michał Bajor w 1994 rozpocznie indywidualną karierę sceniczną. Anna Seniuk odejdzie wpierw do Powszechnego, a później Polskiego w Warszawie (wróci do Ateneum w 1991). Po piętnastu latach (w 1993) rozstanie się z Ateneum Jerzy Kryszak (tytułowy Hamlet w spektaklu dyrektora).
W 1989 do zespołu na stałe dołączył Gustaw Holoubek. Obok Jerzego Kamasa, Mariana Kociniaka, Leonarda Pietraszaka tworzyć będą klasę mistrzowską w zespole. W połowie lat 80. z Ateneum zwiąże swoje artystyczne losy Wojciech Młynarski, dzięki któremu do teatru wpadnie wiele nowych pomysłów i przedsięwzięć artystycznych (flagowym przykładem jest grany przez ponad 10 lat „Hemar”). W 1983 siły aktorskie Ateneum wesprze wspaniała Ewa Wiśniewska – talentem i skalą aktorskich możliwości słusznie określona mianem sukcesorki Aleksandry Śląskiej. W 1987 do zespołu doszedł Wiktor Zborowski, a Aleksandra Śląska zaprotegowała do teatru grupę swoich najlepszych studentów (na długie lata w zespole pozostaną z tej grupy Agnieszka Pilaszewska, Arkadiusz Nader oraz Dorota Nowakowska i Tomasz Kozłowicz – obydwoje do dziś w zespole). W 1991 dołączy Piotr Fronczewski, 1981 – Marian Opania, 1988 – Krzysztof Tyniec, 1992 – Magdalena Zawadzka, 1982 – Marek Lewandowski, 1994 – Katarzyna Łochowska, 1991 – Grzegorz Damięcki, 1984 – Maria Ciunelis. Należy wymienić tu także Henryka Łapińskiego, który został zaangażowany do Ateneum w 1956 i pozostał w Teatrze do końca życia. Zmarł 11 września 2020. Niezwykłymi i wzruszającymi słowami pożegnał zmarłego kolegę zespół aktorski.

Z dwustu jedenastu premier, licząc od drugiej dyrekcji Warmińskiego w Ateneum, czterdzieści osiem wyreżyserował dyrektor. Na trzydzieści sześć lat to dorzeczna proporcja.

W 1989 Warmiński napisze: „Zbyt często, a po prostu zawsze, brał górę w trudnych chwilach dyrektor Teatru”. Do najważniejszych jego realizacji należy zaliczyć: „Skoro go nie ma” (1973) T. Peipera, „Aby podnieść różę” (1970) A. Trzebińskiego, „Bal manekinów” (1974) B. Jasieńskiego, „Matkę” (1984) Witkacego, „Biografię” (1968) i „Andorrę” (1962) M. Frischa, „Więźniów z Altony” (1961) J. P. Sartre’a, „Śmierć komiwojażera” (1960) i „Cenę” (1969) Millera, „Kuchnię” (1972) Weskera, „Mewę” (1977) Czechowa, „Hamleta” (1983) Szekspira. Ostatnim przedstawieniem dyrektora było „Za i przeciw” (1995) R. Harwooda.
Istotnym obszarem zawodowej aktywności Warmińskiego, począwszy od 1959 roku, była współpraca z Polskim Ośrodkiem Międzynarodowego Instytutu Teatralnego ITI. Od 1970 był prezesem Polskiego Ośrodka ITI, od 1973 członkiem Komitetu Wykonawczego, a od 1979 przewodniczącym światowego ITI. Znaczenie i ranga tej funkcji przyniosła dyrektorowi Warmińskiemu autorytet, którym cieszył się w światowym środowisku kultury i sztuki. Widoczne to było szczególnie w czasie stanu wojennego.

Janusz Warmiński był pierwszym Polakiem, który został autorem światowego Orędzia na Międzynarodowy Dzień Teatru obchodzonego 27 marca. Swoje posłanie dla teatrów na całym świecie napisał w 1980 roku pt. „Teatr obrońcą pokoju i godności człowieka”. W teatrach polskich nie zostało odczytane, bo zatrzymała je cenzura.

Lata 80. i 90. to w repertuarze Ateneum szczególnie interesujące interpretacje sztuk Gombrowicza (reżyserował Andrzej Pawłowski, a wyborne kreacje stworzył Jerzy Kamas), ale też udane Witkacego, Szekspira. Reżyserowali m. in. Krzysztof Zaleski, Waldemar Śmigasiewicz, Maciej Wojtyszko, Robert Gliński, Feliks Falk. Nastąpił wyraźny zwrot w kierunku polskiej klasyki, ale nie mogło być inaczej, gdy w dyspozycji Ateneum był talent i sceniczna osobowość Gustawa Holoubka. Ze współczesnych autorów na afiszu Ateneum pojawili się Tadeusz Konwicki i Janusz Głowacki. Ogromnym sukcesem okazał się, zapoczątkowany przez Młynarskiego, cykl spektakli muzyczno-kabaretowych, by wymienić tylko „Brela” (1985) i „Hemara” (1987).

18 września 1989 spadł na dyrektora i Ateneum ogromny cios. Zmarła nagle Aleksandra Śląska, przez ponad trzydzieści lat niepodważalnie pierwsza aktorka Ateneum.

MADAME DE MONTREUIL – «MADAME DE SADE» Y. MISHIMY (1987)
FOT. ZYGMUNT RYTKA
Była wybitną indywidualnością, aktorką obdarzoną talentem, urodą i sceniczną intuicją, pedagogiem, a prywatnie żoną dyrektora Warmińskiego. W znacznym zakresie budowali Ateneum razem, ale to on był dyrektorem, ona pierwszą damą w jego teatrze. Stworzyła w Ateneum ponad trzydzieści kreacji, ale też reżyserowała i tłumaczyła sztuki. Była powiernikiem wielu wątpliwości zawodowych dyrektora, punktem odniesienia i pomocą w rozwiązywaniu problemów.

Aleksandra Śląska, Życiorys

Czyta Dorota Nowakowska

00:00
W teatrze powołano Fundację im. Aleksandry Śląskiej, która fundować miała nagrody – stypendia dla młodych i utalentowanych aktorek. W listopadzie 2016 Fundacja po raz ostatni przyznała nagrody, rozdając resztki zgromadzonego jeszcze za życia Janusza Warmińskiego kapitału. Trafiły do najmłodszych aktorek Ateneum – Julii Konarskiej, Olgi Sarzyńskiej i Katarzyny Ucherskiej.

Aleksandra Śląska, Z zapisków

Czytają Magdalena Schejbal, Maria Ciunelis, Dorota Nowakowska, Katarzyna Łochowska, Katarzyna Ucherska, Marzena Trybała, Ewa Telega, Julia Konarska, Olga Sarzyńska, Paulina Gałązka

00:00
Janusz Warmiński zmarł 2 listopada 1996. Pochowany jest na Starych Powązkach obok swojej żony. Dyrektor nie zostawił testamentu artystycznego. Spisał go, za niego, doskonale Wojciech Młynarski.

Wojciech Młynarski, Januszowi Warmińskiemu

Czyta Katarzyna Łochowska

00:00
Warto odnotować, że aktorzy związani niegdyś z Ateneum Warmińskiego – Krystyna Janda, Andrzej Seweryn, Emilian Kamiński, Michał Żebrowski, Anna Gornostaj – dziś prowadzą własne teatry i często wspomnieniami wracają do „dawnego Ateneum” prowadzonego ze szczególną troską i znajomością materii przez tegoż dyrektora.
Z okazji 20 rocznicy śmierci Janusza Warmińskiego we foyer Ateneum przygotowano pierwszą monograficzną wystawę poświęconą dyrektorowi. Nie ma wątpliwości, że dziś zasługuje on na trwałe upamiętnienie obecności w historii Ateneum. Patronat teatru zasłużenie zajmuje Jaracz. Sceną na Dole opiekuje się Wojciech Młynarski, a tablicę pamiątkową umieszczoną w korytarzu prowadzącym na Scenę 61 dedykowano Zbigniewowi Cybulskiemu. Może zatem patronat Sceny Głównej? Tam przecież Janusz Warmiński stworzył najlepsze swoje przedstawienia.
strona główna
następna strona – 4. Małe sceny, duże możliwości
Redakcja: Aneta Kielak-Dudzik, Tadeusz Nyczek
Wybór i układ materiałów audio i foto: Aneta Kielak-Dudzik
Opracowanie muzyczne: Wojciech Borkowski
Realizacja dźwięku: Marcin Czekała, Grzegorz Sęp-Szafrański
Koordynacja: Małgorzata Mostek
Logo MKIDN
Fotografie, jeżeli nie podano inaczej, pochodzą z archiwum Teatru Ateneum i wydawnictwa "Ateneum 90". Teatr dołożył starań, aby określić autorstwo wszystkich zdjęć. Nie zawsze było to możliwe. Jeżeli ktoś jest w stanie wykazać mylną atrybucję lub pominięcie, Teatr prosi o kontakt.
W ilustracji muzycznej nagrań audio skorzystano z utworu: „Warszawa w czasach mojego debiutu” /sł. Wojciech Młynarski, muz. Wojciech Borkowski, śpiewa Michał Bajor/. Licencję na jego wykorzystanie wydało Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.
Kopiowanie i rozpowszechnianie zawartych treści bez zgody Teatru jest niedozwolone.
projekt i wykonanie:Logo studio FNC