6.Po Holoubku...

aż do dziś

Po śmierci Gustawa Holoubka dyrektor Zbigniew Libera, motywowany opinią Rady Artystycznej, zaproponował kierownictwo artystyczne Izabelli Cywińskiej. W dziejach Ateneum był to moment graniczny, bo zapoczątkował etap kilkusezonowych dyrekcji, który trwa praktycznie do dziś.

Reżyserka, dawniej m. in. dyrektorka scen teatralnych w Kaliszu i Poznaniu oraz Minister Kultury i Sztuki w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, przyjęła propozycję. Izabella Cywińska jest o pokolenie młodsza od Holoubka i Warmińskiego (których dzieliła niewielka różnica wieku) – należy do pokolenia, które weszło do teatru w latach 60., czyli na fali silnie już obecnej awangardy. Nie tylko w teatrze, bo awangarda dominowała już wówczas w sztukach plastycznych i w muzyce a także w filmie; wszak to w Europie czasy „nowej fali” francuskiej, włoskiej i czeskiej, Godarda, Bressona, Resnais, Truffauta, Antonioniego, Felliniego, Formana, Menzla. Dołączyć tu należy awangardę literacką, prozę i poezję, a w apogeum swojej twórczości wchodzili dramatopisarze sławnego „teatru absurdu”, od Becketta i Ionesco po Havla i Mrożka. Do reżyserskiego pokolenia Cywińskiej należeli Jerzy Grzegorzewski i Bohdan Hussakowski, Maciej Prus i Helmut Kajzar, ochrzczeni przez krytykę mianem „młodych zdolnych”. Z tej przykładowej i najbardziej znanej piątki, w Ateneum nie miał okazji zrobić przedstawienia tylko Kajzar.

Nowemu artystycznemu otwarciu w Ateneum towarzyszył jubileusz 85-lecia Teatru. Izabella Cywińska swój program zasygnalizowała trzema premierami, które odbyły się niemal jednocześnie.

Na głównej scenie polska prapremiera „Odejść” Vaclava Havla (14 XI 2008) zgromadziła na widowni tłumy znamienitych gości i była wydarzeniem towarzyskim stolicy. Największą sensacją była obecność autora, eksprezydenta Czech, któremu towarzyszyli Adam Michnik, Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki i wiele innych osobistości ze świata artystycznego i polityki.
Nie umilkną jeszcze echa pierwszej premiery, gdy Teatr daje dwie kolejne. Na Scenie 61 poetycką i współczesną sztukę nagrodzoną Gdyńską Nagrodą Dramaturgiczną – „Trash story…” Magdy Fertacz w reżyserii Eweliny Pietrowiak (21 XI 2008), gdzie główną rolę gra dopiero co zaangażowana do zespołu Jadwiga Jankowska-Cieślak oraz na głównej scenie „Szarańcza” Biljany Srbljanović w reżyserii Natalii Sołtysik (5 XII 2008) – spektakl zdominowany inscenizacyjną wizją reżyserską, gdzie zagrali m.in. Artur Barciś, Jerzy Kamas, Maria Ciunelis i Dariusz Wnuk oraz po raz pierwszy w Ateneum – Katarzyna Herman i Iza Kuna.

Osobisty i szczery bilans nowego otwarcia po latach oceni sama Izabella Cywińska w autobiografii „Dziewczyna z kamienia”. Promocyjno-polityczny blichtr towarzyszący premierze „Odejść” spowodował, że według dyrektor „spektakl stał się wydarzeniem bardziej politycznym niż artystycznym”, a „dwa inne przedstawienia, które miały pokazać, w jaką stronę zmierza Ateneum pod nową dyrekcją, okazały się dla publiczności, przyzwyczajonej przez ponad dekadę do innej literatury, zbyt trudne, zbyt awangardowe”.

Wydaje się jednak, że zamieszanie, które wywołano w Ateneum, miało szerszy kontekst niż tylko ten dotykający kwestii literatury. Sukcesu nie odniosły również „Judaszek” S. Szczedrina w adaptacji i reżyserii Andrzeja Bubienia czy „Skiz” G. Zapolskiej w reżyserii Marii Spiss. Dotychczasowa publiczność Ateneum nie zaakceptowała przedstawień, w których literatura i aktorstwo były służebne względem inscenizacyjnych pomysłów reżyserów, natomiast dla potencjalnych nowych widzów te sceniczne eksperymenty nie okazały się atrakcyjne. Czerpiąc ze swoich wcześniejszych doświadczeń dyrektorskich, dyrektor Cywińska inwestowała w talenty młodych. Z teatru w Poznaniu zaprosiła do zespołu Barbarę Prokopowicz, z Legnicy – Przemysława Bluszcza, ze Szczecina – Wojciecha Brzezińskiego, a z Łodzi – Bartłomieja Nowosielskiego.
Udanymi przedstawieniami, w których spotkały się nowe i stare siły aktorskie Ateneum, były „Miasto” J. Griszkowca w reż. Artura Urbańskiego, gdzie zagrali Marian Opania, Przemysław Bluszcz, Katarzyna Herman/Sylwia Zmitrowicz, Arkadiusz Nader oraz „Moja córeczka” T. Różewicza w reż. Marka Fiedora, gdzie wspólnie z Arturem Barcisiem grały nowe aktorki w zespole – Magdalena Schejbal i Anna Gorajska.

Z początkiem 2009 roku ze stanowiska dyrektora naczelnego odszedł Zbigniew Libera, którego z rekomendacji Izabelli Cywińskiej zastąpiła Sławomira Łozińska.

Damski duet prowadzący teatr – to była wówczas rzadka sprawa. Ta zmiana, jak czas pokaże, nie zapewniła na długo stabilizacji w funkcjonowaniu Teatru.
Trzecim i ostatnim przedstawieniem przygotowanym w reżyserii Izabelli Cywińskiej był świetnie przyjęty „Bóg mordu” Y. Rezy, z rolami Barbary Prokopowicz, Sylwii Zmitrowicz, Artura Barcisia i Krzysztofa Tyńca.
Pomysł Izabelli Cywińskiej na Ateneum odrzuciła część zespołu. W atmosferze skandalu odszedł z Ateneum Marian Kociniak, aby swój jubileusz pięćdziesięciolecia pracy artystycznej (które spędził wyłącznie w Ateneum) świętować na innej scenie. Bez rozgłosu w 2008, po trzydziestu jeden latach, z Teatru odszedł również Leonard Pietraszak. W 2009, po dwudziestu pięciu latach w teatrze na Powiślu, do Teatru Narodowego przeszła Ewa Wiśniewska. Strata tych wybitnych osobowości aktorskich zachwiała fundamentami Ateneum.

Za dyrekcji Izabelli Cywińskiej i Sławomiry Łozińskiej podjęto ważny temat gruntownej modernizacji Ateneum. Drobniejsze inwestycje, tj. wygospodarowanie części kawiarnianej z przestrzeni foyer, zmiana ustawienia widowni na amfiteatralną, budowa parku oświetleniowego tylko ujawniły ogrom niezbędnych potrzeb modernizacyjnych, by Teatr mógł dorównać minimalnym choćby współczesnym standardom w dziedzinie techniki i bezpieczeństwa. Opracowania koncepcji architektonicznej nowego Ateneum podjął się scenograf i architekt Paweł Dobrzycki. Pomysł nie wyszedł poza fazę projektową.

Izabella Cywińska to pierwsza w powojennej historii Teatru dyrektorka, która zrezygnowała ze stanowiska przed upływem kontraktu. Podjęła tę decyzję, czując opór części zespołu, ale mając za sobą część opiniotwórczego środowiska, które kibicowało jej reformatorskim zmianom w Ateneum. Zapytana przez Romana Pawłowskiego w rozmowie dla „Gazety Wyborczej” o powody odejścia odpowiedziała: „Przez ten czas nie odniosłam sukcesu. I szansy na sukces w najbliższych sezonach nie widziałam”. Wspomniana rozmowa przynosi również spostrzeżenia dyrektor Cywińskiej dotyczące funkcjonowania teatru i kłopotów, które są udręką dyrektorów, chcących – tak jak ona – prowadzić teatr artystyczny:

[6 mln dotacji miejskiej] to za mało, aby robić dobry, artystyczny teatr. W ostatnim czasie miasto obcięło nam blisko 600 tys. zł. Tyle kosztuje zrobienie dwóch dużych przedstawień. Na resztę zarabiamy biletami. Dzisiaj po zapłaceniu rachunków zostaje niewiele na produkcję. Żeby teatr dobrze funkcjonował, musi wystawiać nowe produkcje, cały czas muszą odbywać się próby. Jeżeli każdemu dajemy po troszeczku, to jest krzywda dla teatru i dla społeczeństwa, które ten teatr finansuje. To powolna śmierć, dajemy teatrowi tyle, żeby nie umarł, ale za mało, żeby żył. (…) Trzeba zreformować teatry, oszczędniej je prowadzić
(„Gazeta Wyborcza” 16 III 2011).

Następna zmiana gabinetowa dokonała się 1 lipca 2011. Dyrektorem artystycznym został Andrzej Domalik, rekomendowany na to stanowisko – podobnie jak jego poprzedniczka – przez Radę Artystyczną.

Spokój i opanowanie nowego dyrektora bardzo przydały się zespołowi. Powoli zaczął stabilizować się profil repertuarowy teatru, którego współautorem został Tadeusz Nyczek w roli kierownika literackiego. Tylko przez jeden sezon Andrzej Domalik będzie współpracował ze Sławomirą Łozińską, by od stycznia 2013 przejąć w całości dyrekcję naczelną i artystyczną.
Początki były trudne, bo poprzednie kierownictwo artystyczne nie zostawiło konkretnych planów repertuarowych. Swoją dyrekcję Domalik inauguruje „Shitzem” H. Levina w reżyserii Artura Tyszkiewicza. Publiczność z rezerwą podchodzi do tego bardzo dobrego skądinąd przedstawienia, choć trudno wyrokować, czy bardziej z pretensją do Levina, czy do Tyszkiewicza. Przyciągają na pewno aktorzy – Marzena Trybała, Wiktor Zborowski, Wojciech Brzeziński i gościnnie Wiktoria Gorodecka.
Duże nadzieje wiązano z Szekspirowskim „Snem nocy letniej” w reżyserii Bożeny Suchockiej, spektaklu wg opinii Jana Bończy Szabłowskiego „sprawnie zrealizowanego, doceniającego mądrość Szekspira i błyskotliwość przekładu Barańczaka”. Okazało się, że Ateneum nie jest w stanie przygotować przedstawienia wyłącznie własnymi siłami aktorskimi. Konieczność gościnnych doangażowań ostatecznie przesądziła o krótkim żywocie tego spektaklu, którego wyjątkową ozdobą była grupa rzemieślników grana przez Grzegorza Damięckiego, Jana Matyjaszkiewicza, Jana Jangę Tomaszewskiego i Bartłomieja Nowosielskiego.

Prawdziwie głośną premierą jest „Merylin Mongoł” N. Kolady. Sztuka, choć wielokrotnie grana wcześniej w innych teatrach, do Ateneum przyciąga nazwiskami twórców: Bogusława Lindy jako debiutującego reżysera oraz aktorów – zaangażowanych przez dyrektora Domalika: Agaty Kuleszy, Marcina Dorocińskiego, Olgi Sarzyńskiej oraz Dariusza Wnuka.

Kronika wydarzeń w Ateneum z tego czasu w 2011 zanotowała specjalny wieczór z okazji siedemdziesiątych urodzin Wojciecha Młynarskiego. W osobistym liście jubilata do Ateneum czytamy:

A trudno mi wyobrazić sobie, by moje okrągłe urodziny mogły się odbyć gdzie indziej niż w Ateneum. Tu spędziłem kilkadziesiąt lat mojej artystycznej działalności, tu od wspaniałych Szefów Janusza Warmińskiego i Gustawa Holoubka nauczyłem się trochę, czym jest teatr. Że jest to organizm niezwykle delikatny, który bardzo łatwo zniszczyć, lecz także przy spełnieniu pewnych warunków teatr może rozkwitnąć z pożytkiem dla kultury. Te warunki to przede wszystkim ludzie połączeni przyjaźnią, wspólną misją i miłością do tego, co w teatrze najważniejsze, miłością do poezji. To właśnie spotkałem w Ateneum: znalazłem przyjaciół, a dzięki miłości do poezji mogłem na tych scenach zrealizować spektakle poświęcone poetom właśnie: Brelowi, Hemarowi, Wysockiemu. Mogłem tu także przez lat prawie 20 dawać autorskie recitale. Byłeś dla mnie, drogi Teatrze Ateneum, prawdziwym bastionem dobrego smaku, inteligencji i tworzyłeś najwspanialszą wspólnotę, jaka zdarzyć się może, wspólnotę poczucia humoru. Pięknie łączyłeś tradycję z nowoczesnością. Z całego serca życzę, byś to kontynuował.

Możliwe, że to filmowy rodowód Andrzeja Domalika prowadził jego Ateneum w stronę kameralnych opowieści, bliskich kadrów rozgrywanych nieopodal widza, w intymnym zbliżeniu. Z tej motywacji powstało kilka interesujących przedstawień na podstawie – co ważne – współczesnej literatury, w idealnej do takich celów przestrzeni Sceny 61: „Siła przyzwyczajenia” T. Bernhardta z popisową rolą Krzysztofa Gosztyły, „Pocałunek” G. Thijsa z duetem Marzeny Trybały i Krzysztofa Tyńca, „W progu” G. Bergera – mistrzowski monodram Mariana Opani, „Błogie dni” D. Kinahan – na dwa aktorskie głosy Jadwigi Jankowskiej-Cieślak i Jana Peszka. Wspomniane spektakle przygotowali reżyserzy młodego pokolenia – Magdalena Miklasz, Adam Sajnuk, Bartek Konopka, Wojciech Urbański.

Gratką dla publiczności była „Papieżyca” E. Vilar – monodram dawno nieobecnej na scenie (ostatni raz za czasów Holoubka) wybitnej aktorki Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej. Do tego zestawu należy dołączyć dwa spektakle wyreżyserowane przez dyrektora Domalika – „Nastasję Filipownę” wg F. Dostojewskiego/A. Wajdy oraz „Demona teatru” B. Schaeffera. Wszystkie przedstawienia powstały w intencji pogodzenia dwóch elementów: wartości literackiej tekstu dramatycznego oraz kreacyjnego potencjału aktorskiego.
Wydarzeniem artystycznym głównej sceny – w kolejności wchodzenia do repertuaru – były: „Tramwaj zwany pożądaniem” T. Williamsa z Julią Kijowską w głównej roli, w reżyserii Bogusława Lindy; „Niech no tylko zakwitną jabłonie” A. Osieckiej w reż. Wojciecha Kościelniaka z brawurowymi debiutami w Ateneum – Emilii Komarnickiej, Joanny Kulig, Julii Konarskiej; „Mary Stuart” Hildesheimera z Agatą Kuleszą w tytułowej roli, w reżyserii Agaty Dudy-Gracz oraz „Dziewice i mężatki” wg Moliera w inscenizacji Janusza Wiśniewskiego, z całą galerią świetnych kreacji aktorskich: Mariana Opani, Tadeusza Borowskiego, Magdaleny Schejbal, Katarzyny Ucherskiej, Marii Ciunelis, Henryka Łapińskiego, Małgorzaty Mikołajczak, Doroty Nowakowskiej, Dariusza Wnuka, Ewy Telegi.

Wiosną 2015 dyrektor Domalik poinformował, że w związku z kończącym się w przyszłym roku jego kontraktem dyrekcyjnym nie planuje kontynuować dyrekcji w Ateneum. Powody były zróżnicowane, a wśród nich i ten, że dyrektora pochłonęła praca pedagogiczna na wydziale aktorskim w warszawskiej Akademii Teatralnej; niebawem został prorektorem tej uczelni. Wdzięczni aktorzy, spontanicznie, nazwą imieniem Andrzeja Domalika nową salę prób, na piątym piętrze.

Andrzej Domalik pożegnał się z Ateneum przewrotną komedią „Demon teatru” Schaeffera opowiadającą o wielu niespodziankach, jakie kryje w sobie teatr. Ot, choćby o tym, co może się stać, gdy aktorzy – zwykle udający innych ludzi – nagle udawać przestaną, a będą zmuszeni zagrać przedstawienie.
Warto uzupełnić, że nie doszła do skutku (planowana na 20 czerwca 2016) bardzo obiecująca prapremiera „Twoje i moje” T. Regan, którą reżyserował Robert Gliński. Na próbie generalnie zasłabła, a wkrótce potem zmarła Hanna Skoczyńska, którą Teatr zaprosił do gościnnego przygotowania roli w tym przedstawieniu. Ateneum nie powróciło już do przygotowań tego świetnie zapowiadającego się spektaklu.

„31 sierpnia 2016 skończyło się powołanie Andrzeja Domalika na stanowisko dyrektora Teatru. Dlatego, by zapewnić prawidłowe działanie instytucji w trudnym okresie kompleksowego remontu siedziby, pełnienie obowiązków dyrektora Teatru Ateneum zostało powierzone dotychczasowemu zastępcy – Ryszardowi Markowowi” czytamy w komunikacie Urzędu Miasta st. Warszawy.  Pełnienie obowiązków zastępcy do spraw artystycznych otrzymał i przyjął Tadeusz Nyczek.

Sezon 2016/2017 zdominowały prace projektowe związane z planowanym generalnym remontem Teatru, na który zarezerwowano w budżecie Warszawy miliony złotych. Przygotowywanie planów remontowo-renowacyjnych, presja czasu, szukanie siedziby zastępczej dla Ateneum, skutecznie wyczerpywało siły i środki Teatru. Zdominowane przez te kwestie zostały również plany artystyczne, choć Teatr usiłował prowadzić normalną działalność repertuarową.

Ateneum dało w tym sezonie zaledwie dwie premiery. Wydarzeniem artystycznym jest „Ojciec” F. Zellera (reż. Iwona Kempa) z rewelacyjną kreacją Mariana Opani (w 2018 aktor odbierze za nią Nagrodę Norwida – za najlepszą rolę sezonu przyznawaną przez Sejmik Województwa Mazowieckiego oraz nagrodę dla Naj-Bogusławskiego Aktora 58. Kaliskich Spotkań Teatralnych). W końcówce trudnego organizacyjnie sezonu z pomocą Ateneum przyszedł Maciej Wojtyszko ze swoją propozycją „Kandyda, czyli optymizmu” wg Woltera. We wrześniu 2017 Julia Kijowska i Wojciech Faruga przygotują autorskie przedstawienie „Spowiedź motyla” wg pamiętnika J. Korczaka, w opinii krytyków „wydarzenie sezonu”.

Istotnym działaniem było przygotowanie wystawy we foyer Teatru „Janusz Warmiński. In memoriam” w dwudziestą rocznicę śmierci twórcy powojennego Ateneum. Wernisaż odbył się 5 grudnia 2016 i zgromadził wielu dawnych Ateneńczyków, współtwórców najpiękniejszych osiągnięć artystycznych tej sceny. 2 marca 2018 Teatr Ateneum uczcił również pamięć Gustawa Holoubka. W Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego odbył się wieczór przygotowany wspólnymi siłami IT, Teatru Ateneum i Teatru Dramatycznego m. st. Warszawy – w dziesiątą rocznicę śmierci. Teksty Holoubka i o Holoubku czytali Magdalena Zawadzka, Piotr Fronczewski, Małgorzata Niemirska i Halina Łabonarska.

Do trzeciego konkursu na stanowisko Dyrektora Ateneum, który miał być przeprowadzony wiosną 2018 Rada Artystyczna zaprosiła Pawła Dangla – reżysera i menadżera.

W ogłoszeniu o konkursie wśród preferowanych kryteriów wyboru znalazły się m. in.: doświadczenie przy realizacji projektów inwestycyjnych i pozyskiwaniu pozabudżetowych środków finansowych. Ateneum czekały poważne prace inwestycyjne. Teatr potrzebował doświadczonego menadżera, który pewnie łączyłby kompetencyjnie kwestie artystyczne z zarządzaniem.
8 marca 2017 odbyło się posiedzenie komisji konkursowej, która miała wyłonić nowego dyrektora. W komunikacie miasta czytamy: „Cztery oferty, które wpłynęły do Biura Kultury w regulaminowym czasie, komisja oceniła pod względem formalnym. Do II etapu zakwalifikowały się trzy osoby: Paweł Dangel, Bogdan Krzysztof Kozyra oraz Andrzej Pawłowski”. 30 marca przeprowadzono rozmowy z kandydatami. Komisja w składzie: Hanna Gronkiewicz-Waltz - prezydent m.st. Warszawy, Tomasz Thun-Janowski – dyrektor Biura Kultury, Joanna Szwajcowska – zastępca dyrektora Biura Kultury, Konrad Szczebiot z Teatru im. Węgierki w Białymstoku i Piotr Tomaszuk z Teatru Wierszalin – reprezentujący Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Tomasz Grochoczyński – ze Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru, Filmu, Radia i Telewizji, Paweł Szkotak – ze Stowarzyszenia Dyrektorów Teatrów oraz przedstawiciele Teatru Ateneum im. Stefana Jaracza: Przemysław Bluszcz oraz Paweł Barszczewicz wybrała na dyrektora Teatru Ateneum Pawła Dangla.
Paweł Dangel – reżyser teatralny i menadżer branży ubezpieczeniowo-finansowej, absolwent reżyserii w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej (GITIS) w Moskwie – został pierwszym w historii Ateneum dyrektorem wyłonionym w procedurze konkursowej. Przystępując do konkursu, opracował koncepcję organizacyjno-programową dla Ateneum, w której napisał m. in.: „Chciałbym jak najlepiej wykorzystać artystyczny potencjał blisko czterdziestoosobowego obecnego zespołu aktorskiego Teatru Ateneum, w którym jest tak wiele wybitnych aktorskich osobowości”. Sformułował też artystyczną misję Ateneum, określając ją jako „nowoczesną tradycję”: „«Nowoczesna» – bo musi i powinna posługiwać się współczesnym językiem form i stylów komunikacji; «tradycja» – bo nie należy jej odrzucać w imię pogardy lub z ignorancji dla rzekomo minionej przeszłości”.

Paweł Dangel oficjalnie rozpoczął pracę 9 października 2017. Funkcję Kierownika literackiego – doradcy programowego powierzył Tadeuszowi Nyczkowi, zastępcą ds. administracyjnych i technicznych został Artur Janusiak.

W 2018 roku – jubileuszowym dla Ateneum – przygotowano siedem premier: prapremierę polską „Nad czarnym jeziorem” D. Loher w reż. Iwony Kempy, adaptację „Trans-Atlantyku” W. Gombrowicza (spektakl zdobył trzy nagrody na Międzynarodowym Festiwalu Gombrowiczowskim 2018), „Grę w życie” M. Frischa w reż. Aleksandra Kaniewskiego (nowe tłumaczenie „Biografii”, którą pół wieku temu Ateneum wprowadziło na scenę), „Moskwę-Pietuszki” W. Jerofiejewa przygotowane przez Mariana Opanię, „Absolutnie – Bończyk śpiewa Młynarskiego”, „Antygonę” Sofoklesa w reż. Agnieszki Korytkowskiej oraz polską prapremierę „Fantazji polskiej” Macieja Wojtyszki w reż. Andrzeja Strzeleckiego. W 2019 roku wydarzeniem była premiera „Cesarza” R. Kapuścińskiego w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. Rok kalendarzowy Ateneum zamknęło świetnie przyjętym przedstawieniem „Źli Żydzi” J. Harmona w reż. Macieja Kowalewskiego.
Szerokim echem odbił się Festiwal „Młynarski w Ateneum – Konfrontacje” (16-23 marca 2018), którego kulminacyjnym punktem było nazwanie (19 marca) Sceny Na Dole imieniem Wojciecha Młynarskiego. Koncert, który towarzyszył tej uroczystości, zgromadził na jednej scenie dawnych i obecnych Ateneńczyków, rozbudził najpiękniejsze wspomnienia twórczej kooperacji Wojciecha Młynarskiego z Ateneum, które nazwał „swoim Panteonem”.
W 2018 Teatr zrealizował wiele pozarepertuarowych zadań, które otworzyły Ateneum na nowych odbiorców. We współpracy z Agencją Teatru i Dramatu ADiT oraz Austriackim Forum Kultury odbywają są otwarte czytania współczesnej dramaturgii; po latach – jako propozycję dla szkół – Ateneum wprowadziło do repertuaru przedstawienia grane w południe; Teatr współpracuje z amatorskim zespołem teatralnym dorosłych; gra przedstawienia również poza siedzibą; do „Fantazji polskiej” przygotowano – dzięki pomocy Ambasady USA – napisy z tłumaczeniem na jęz. angielski (spektakl był jedną z kilku inicjatyw podjętych przez Ateneum dla uczczenia 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, w ramach projektu „Paderewski 3x100” realizowanego wspólnie z Fundacją im. Piotra Janowskiego, Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim – filii Muzeum Narodowego i Towarzystwem Przyjaciół Warszawy). W ramach środków pozyskanych z Ministerstwa Kultury Teatr realizuje także pierwszy edukacyjny program dla nauczycieli szkół średnich – Pracownia Wolnej Myśli.

U schyłku 2018 zakończyły się prace projektowe i przygotowawcze, których efektem ma być gruntowna modernizacja teatru, zarówno w zakresie infrastruktury budynku, jak też wyposażenia bazy technologicznej. Tandem dyrektorski Dangel-Janusiak opracował projekt stworzenia czwartej sceny Teatru, w sali widowiskowej w budynku ZNP (vis á vis domu przy Jaracza 2).

Nie wszystkie nakreślone przez Pawła Dangla plany programowe na pięcioletnią kadencję udało się zmaterializować, gdyż złożył on wniosek o rozwiązanie kontraktu w Ateneum z końcem sierpnia 2020 roku. Pełniącym obowiązki dyrektora Teatru został Artur Janusiak, który na stanowisko swojego zastępcy do spraw artystycznych powołał Wojciecha Adamczyka.

Otwarcie nowej sceny planowane było na jesień 2019, ale przeciągnęło się do wiosny 2020, a w marcu (dwa tygodnie przed planowanym uroczystym otwarciem Sceny 20) wybuchła pandemia COVID-19, która dosięgła również Ateneum. Sezon teatralny Teatr zakończył, pracując zdalnie i on-line. Milion odsłon wybił na liczniku piosenki „Jeszcze w zielone gramy”, którą w warunkach lockdownu nagrał zespół Teatru Ateneum i Przyjaciele. Wykonanie to stało się nieoficjalnie hymnem czasu pandemii.
Scenę 20 zainaugurowała finalnie na początku października 2020 premiera „Kwartetu” R. Harwooda w reżyserii Wojciecha Adamczyka.

Ateneum jest jednym z niewielu teatrów w Warszawie, który niezmiennie od lat kultywuje swoją historię. Wynika to z przeświadczenia, że przeszłość jest najlepszym świadectwem możliwości tego Teatru, podpowiedzią na przyszłość, a nawet – nauką unikania błędów, niestety nie zawsze skuteczną.

Dziś są w zespole Ateneum aktorzy i aktorki, których angażował jeszcze dyrektor Warmiński (Maria Ciunelis, Katarzyna Łochowska, Dorota Nowakowska, Magdalena Zawadzka, Tadeusz Borowski, Grzegorz Damięcki, Tomasz Kozłowicz, Marek Lewandowski, Marian Opania, Krzysztof Tyniec), dyrektor Holoubek (Marzena Trybała, Krzysztof Gosztyła, Dariusz Wnuk); dyrektor Cywińska (Przemysław Bluszcz, Wojciech Brzeziński, Bartłomiej Nowosielski, Magdalena Schejbal), dyrektor Domalik (Julia Konarska, Paulina Gałązka, Julia Kijowska, Emilia Komarnicka-Klynstra, Olga Sarzyńska, Ewa Telega, Katarzyna Ucherska, Wojciech Michalak, Mateusz Łapka).
Głos w dziejach Ateneum ma również publiczność, bo to ona zdecydowała o fenomenie „Kolacji dla głupca” Vebera, nieschodzącej z repertuaru, bagatela, od premiery w 2001 roku; mamy nadzieję, że wkrótce (tu znów na przeszkodzie stoi pandemia) osiągnie tysięczny spektakl. „Marylin Mongoł” przekroczyła już w 2018 liczbę 150 przedstawień, podobnie jak monodram Mariana Opani „W progu”, już ponad 200 razy zagrano „Sceny niemalże małżeńskie” S. Grodzieńskiej. Oto przed Ateneum kolejny etap – dotrwania co najmniej do setki, a potem miejmy nadzieję następnej.
strona główna
następna strona – 7. Scena 20 – „Jeszcze w zielone gramy”
Redakcja: Aneta Kielak-Dudzik, Tadeusz Nyczek
Wybór i układ materiałów audio i foto: Aneta Kielak-Dudzik
Opracowanie muzyczne: Wojciech Borkowski
Realizacja dźwięku: Marcin Czekała, Grzegorz Sęp-Szafrański
Koordynacja: Małgorzata Mostek
Logo MKIDN
Fotografie, jeżeli nie podano inaczej, pochodzą z archiwum Teatru Ateneum i wydawnictwa "Ateneum 90". Teatr dołożył starań, aby określić autorstwo wszystkich zdjęć. Nie zawsze było to możliwe. Jeżeli ktoś jest w stanie wykazać mylną atrybucję lub pominięcie, Teatr prosi o kontakt.
W ilustracji muzycznej nagrań audio skorzystano z utworu: „Warszawa w czasach mojego debiutu” /sł. Wojciech Młynarski, muz. Wojciech Borkowski, śpiewa Michał Bajor/. Licencję na jego wykorzystanie wydało Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.
Kopiowanie i rozpowszechnianie zawartych treści bez zgody Teatru jest niedozwolone.
projekt i wykonanie:Logo studio FNC