7.Scena 20

„Jeszcze w zielone gramy”

To najmłodsze dziecko Teatru Ateneum. Czwarta scena mieści się w budynku ZNP (wejście od ul. Wybrzeże Kościuszkowskie 35), nieopodal głównej siedziby Teatru w budynku Kolejarzy przy Jaracza 2.

Powstała z doraźnej potrzeby, którą było zapewnienie Ateneum sceny do grania przedstawień w czasie generalnego remontu modernizacyjnego siedziby teatru. Teatr Ateneum, założony w 1928 roku, należy dziś do ścisłej czołówki najstarszych warszawskich scen, ale od dziesięcioleci nie doczekał się dostosowania do bieżących standardów technologicznych i infrastrukturalnych.

Plany modernizacyjne zaczęły przybierać konkretne kształty w 2015 roku, a w ostatnich czterech latach Teatr zrobił wiele, aby się do tego stosownie przygotować, gwarantując jednocześnie ciągłość działalności artystycznej. Została podpisana umowa dzierżawy z właścicielem budynku, zapewniająca funkcjonowanie Teatru do 2040 roku, opracowano kompletną dokumentację techniczną, w 2019 otrzymano pozwolenie na budowę, zaś łączny koszt przygotowania do modernizacji Teatru w budynku przy ulicy Jaracza 2 przekroczył kwotę miliona złotych.
Wygląda na to, że siedziba Teatru Ateneum po wykonaniu projektowanej modernizacji będzie mogła wreszcie spełniać wszystkie wymogi prawa budowlanego, możliwe do realizacji w obiekcie zabytkowym, z wykorzystaniem rozwiązań technologicznych i funkcjonalno-użytkowych na miarę XXI wieku. Upodobni się tym samym pod względem jakości do pobliskich przedsięwzięć architektoniczno-budowlanych, jak np. Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, Centrum Nauki Kopernik, Elektrownia Powiśle.

W tym ciekawym pejzażu warszawskiego Powiśla Teatr Ateneum zajmuje szczególne miejsce, na które zasłużył sobie chociażby ze względu na długowieczność trwania pod tym samym adresem już dziewięćdziesiąt lat z górą. Jednak nie zawsze Powiśle było dzielnicą modną i zachęcającą do bywania tu. Wręcz odwrotnie.

Historyk teatru, Edward Krasiński, który opisał przedwojenne dzieje Ateneum, zauważył, że „lokalizacja teatru robotniczego na Powiślu miała głębszy sens. Ta dzielnica z wielowiekową tradycją domów publicznych, śmietnisk, jezior błotnych, cuchnących kanałów, ludzi biednych i złej konduity, granicząca zaledwie o parę spadzistych uliczek ze śródmieściem, nadawała się szczególnie do socjalistycznego duszpasterstwa” („Teatr Jaracza”, PIW 1970). Tensugestywny opis potwierdza, że przez wiele lat Ateneum znosić musiało konkretne niedogodności związane z niełatwą lokalizacją. Niewygodę pokonywali zarówno pracownicy teatru, jak publiczność, która z czasem odnalazła własne drogi do Ateneum, chociaż w pierwszych powojennych latach nie prowadził tu żaden szlak miejskiej komunikacji.
Było tak nawet w latach 60-tych. Jak zauważył Edward Krasiński, chociaż „minęła bezpowrotnie epoka scen dzielnicowych, Powiśle przybliżyło się do Śródmieścia i teatr nie musiał chorować na kompleks peryferyjności, Ateneum było nadal małym teatrem, niezbyt wygodnym, z niewielką widownią i sceną, z ciasnym zapleczem garderób, pracowni i magazynów. Jedyną atrakcją stał się własny parking samochodowy”. Należy wtrącić, że choć dziś Powiśle jest świetnie prosperującą dzielnicą z ośrodkami akademickimi, kulturalnymi i biznesowymi, to niewielki parking dla aut pracowników teatru wciąż jest istotną przynętą.

Nie należy bagatelizować znaczenia obecności Teatru Ateneum na Powiślu dla rozkwitu tej dzielnicy. Nawet jeśli teatr ten – co zrozumiałe – nie miał wpływu na konkretne dzielnicowe inwestycje infrastrukturalne, to z pewnością wskazywał na pilną potrzebę ich wprowadzenia, a z pewnością też – przez całe dekady – ocieplał wizerunek dzielnicy, stając się z czasem jej wizytówką.

Na początku lat 60-tych Teatr przekonywał publiczność, że wszystkie drogi prowadzą do Ateneum i jest on częścią nie tylko warszawskiego, ale światowego życia kulturalnego.

W jednym z programów do przedstawienia wydrukowano taką zachętę:

Teatr nasz leży na uboczu. Na co dzień nigdy koło niego nie przechodzimy i wydaje się być bardzo odległy, pozbawiony wygodnych dojazdów. Są to jednak tylko pozory. Wystarczy ulicami Jaracza i Solec wyjść na Most Poniatowskiego i od tej chwili możemy bez trudu dojechać prawie do każdego miejsca: tramwaj 23 jedzie na Mokotów do Rakowieckiej. 17 na Marymont i Bielany. 13 i 24 – na Wolę i Koło. 9 i 25 na Ochotę, 8 wreszcie na Powązki. Odwrotnie, w stronę Pragi: 13 możemy dojechać na Dworzec Wschodni, 8, 9 i 17 do Wiatracznej. 23 i 24 kursują aż na Gocławek. Dodajmy do tego jeszcze autobusy 117 w jedną stronę wiozące na Saską Kępę, w drugą przez Plac 3-ch Krzyży, Kruczą, Mokotowską, Plac Zbawiciela, Marszałkowską, aż do Placu Unii. 102 kursuje między Placem Szembeka a Emilii Plater. Do tego autobus 101. Dodajmy wreszcie dwa autobusy zatrzymujące się przed samym teatrem. 118 łączy Marymont i Żoliborz z Placem Konstytucji. Właśnie 118 możemy po przedstawieniu dojechać do Lotu na MDM, gdzie czeka już autobus, odwożący na lotnisko do samolotu paryskiego czy moskiewskiego. 150 łączy Ateneum z jednej strony ze Starym Miastem – Miodowa przy Krakowskim – z drugiej ze śródmiejskim centrum – Pl. 3-ch Krzyży, Żurawia, Hoża, Marszałkowska, Al. Jerozolimskie, Emilii Plater. Szczególnie trasa tych dwóch ostatnich linii autobusowych przebiegająca w części bulwarem nad Wisłą zaleca się pięknem pejzażu i szerokością horyzontu.

Tak więc, wbrew pozorom, teatr nasz leży na skrzyżowaniu wszystkich wielkich szlaków komunikacyjnych. [Choć dziś niektóre trasy są już nieaktualne…] Również ścisłe są jego związki ze wszystkim, co się dzieje interesującego w dramaturgii światowej, zarówno najnowszej, jak i dawnej, która akurat dziś odzyskuje swoją aktualność. Utwory dramatyczne są dobierane z tą samą starannością, jaką włożono w przygotowanie tej notki informującej o dojazdach.

Minęło sześćdziesiąt lat i wiele się zmieniło, chociaż Ateneum nadal trwa pod stałym adresem. Zmieniło się Powiśle, które stało się modną dzielnicą za sprawą wieloetapowych prac rewitalizacyjnych i nowych inwestycji. Dziś Powiśle ma swoją stację metra, centra akademickie, biznesowe i rekreacyjne.
Pomysł Sceny 2020 w sąsiednim budynku Związku Nauczycielstwa Polskiego narodził się w 2017, gdy skonkretyzowała się oczekiwana od dawna perspektywa remontu siedziby Ateneum. Sercem każdego teatru jest scena, dlatego dla przejściowej sytuacji (jakim byłby remont) rozpoczęto poszukiwania nowej przestrzeni. Znaleźliśmy ją u sąsiadów. W tamtejszej sali konferencyjnej dyrektor Paweł Dangel zobaczył potencjał dla nowej sceny, ale też dla Powiśla.

Mamy pełną świadomość, jak dynamicznie rozwija się ta dzielnica i jak zmienia się jej charakter. Znam Powiśle bardzo dobrze, bo sam przez wiele lat mieszkałem przy ul. Czerwonego Krzyża. Celem Teatru Ateneum jest nie tylko otwarcie nowej sceny, o której już wspomniałem, ale również – przy ścisłej współpracy z Zarządem ZNP oraz z Wydziałem Scenografii Akademii Sztuk Pięknych, który mieści się po sąsiedzku, a dysponuje własną sceną teatralną i przestrzenią wystawową – stworzenie wzdłuż Wybrzeża Kościuszkowskiego, na odcinku od ulicy Tamki do Jaracza – Bulwaru Teatralnego. W ten sposób powstałoby unikalne miejsce, gdzie w ścisłym sąsiedztwie funkcjonowałoby obok siebie pięć scen teatralnych. Liczymy, że w ten sposób uda nam się zachęcić spacerowiczów nadwiślańskich bulwarów do częstszego bywania w teatrze.powiedział w jednym z wywiadów Paweł Dangel.

Prace remontowo-budowlane Sceny 20 ruszyły 10 maja 2019 roku. Gdyby nie pandemia Covid-19 i jej konsekwencje dla teatrów, huczne otwarcie nastąpiłoby w marcu 2020.

Scena 20 jest nowoczesna, dysponuje bogatym zapleczem technicznym i 222 fotelami na widowni. Jej budowa była największym zadaniem inwestycyjnym Teatru Ateneum w ostatnich dziesięcioleciach. To efekt zgodnej współpracy ZNP, Teatru i Miasta st. Warszawy (które w całości sfinansowało inwestycję). Część sprzętu udało się zakupić w ramach dofinansowania z programów Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Mamy nadzieję, że wraz z inauguracją zagości tam również duch teatru, bo bez jego roli opiekuńczej nie ostanie się przecież żaden teatr. Liczymy, że jak w domu poczuje się tu zespół teatralny, a publiczność odnajdzie do niej drogę z każdego miejsca w Warszawie. Najbliżej będzie – bo to zaledwie kilkadziesiąt metrów – ze stacji metra Centrum Nauki Powiśle (jadąc od strony Ursynowa lub Żoliborza należy się przesiąść na stacji Świętokrzyska). Autobusy miejskie dowiozą widzów do Ateneum zarówno od strony Pragi (przystanek Centrum Nauki Kopernik), jak i Ursynowa (Wybrzeże Kościuszkowskie) tudzież Śródmieścia (Tamka). Miłośnikom tramwajów pozostają przystanki na Moście Poniatowskiego. Można też dojechać do nas, korzystając z systemu wypożyczalni rowerów miejskich.

Pandemia koronawirusa zatrzymała plany inauguracji sceny na ostatnim etapie przygotowań w marcu 2020 roku. Do premiery „Kwartetu” R. Harwooda w reż. Wojciecha Adamczyka doszło dopiero 3 października. Pierwsze kroki na nowej scenie zrobili: Magdalena Zawadzka, Marzena Trybała, Krzysztof Gosztyła i Krzysztof Tyniec. Premiera „Kwartetu” uroczyście zainaugurowała nową scenę. Rolę gospodarza pełnił dyrektor Teatru Artur Janusiak. Nowej warszawskiej scenie życzenia złożyły władze Warszawy na czele z Prezydentem Miasta st. Warszawy, Rafałem Trzaskowskim.
Scena 20 wystartowała w trudnym czasie dla teatru… i dla świata. Przed wielu laty, gdy rodziło się Ateneum, a potem przez kolejne dekady, również nie mało było przeciwności i rozmaitych kłopotów, które niemało zagrażały losowi tej sceny. Skoro się udało w przeszłości, to wierzymy, że i teraz się uda. „Jeszcze w zielone gramy” – ta piosenka to nieoficjalny nasz hymn w czasie pandemii. Tego się trzymamy.
strona główna
następna strona – 8. Raz na wozie, raz pod wozem
Redakcja: Aneta Kielak-Dudzik, Tadeusz Nyczek
Wybór i układ materiałów audio i foto: Aneta Kielak-Dudzik
Opracowanie muzyczne: Wojciech Borkowski
Realizacja dźwięku: Marcin Czekała, Grzegorz Sęp-Szafrański
Koordynacja: Małgorzata Mostek
Logo MKIDN
Fotografie, jeżeli nie podano inaczej, pochodzą z archiwum Teatru Ateneum i wydawnictwa "Ateneum 90". Teatr dołożył starań, aby określić autorstwo wszystkich zdjęć. Nie zawsze było to możliwe. Jeżeli ktoś jest w stanie wykazać mylną atrybucję lub pominięcie, Teatr prosi o kontakt.
W ilustracji muzycznej nagrań audio skorzystano z utworu: „Warszawa w czasach mojego debiutu” /sł. Wojciech Młynarski, muz. Wojciech Borkowski, śpiewa Michał Bajor/. Licencję na jego wykorzystanie wydało Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.
Kopiowanie i rozpowszechnianie zawartych treści bez zgody Teatru jest niedozwolone.
projekt i wykonanie:Logo studio FNC